Dziennik Informacyjny Powiatu Słubickiego

kontakt@slubickie.info +48 502 530 997

Syryjczyk otwiera w Oderturm lokal z arabskimi i europejskimi specjałami.

Wtorek 14 listopada 2017 brak komentarzy

"Kuskus, 'Teatime' i rodzinny brunch”- czyli coś dla miłośników dań arabskich oraz kuchni ze środkowego wschodu. Bar “Al Jaśmin” zabierze cię w kulinarną podróż po orientalnych specjałach ale również daniach kuchni europejskiej.

Z wykształcenia jest kucharzem i gastronomem, który długo pracował w Dubaju. Jako uchodźca wojenny przybył do Niemiec a teraz otwiera we Frankfurcie własne przedsiębiorstwo. Mahmoud Al Eshat dorastał w syryjskim mieście Daraa, a na początku grudnia otworzy w Oderturm bar szybkiej obsługi, który będzie nosił nazwę "Al Jasmin" - jak powszechna w jego ojczyźnie roślina. Klientom proponuje zarówno specjały arabskie i ze Środkowego Wschodu, ale i potrawy kuchni francuskiej i włoskiej.

Przed dwoma laty Mahmoud pracował w pięciogwiazdkowym hotelu w Dubaju jako kucharz. Skończyła mu się jednak wiza, więc po 7 i pół latach musiał wrócić do Syrii. "Tam od razu wcielono by go do służby wojskowej Armi Asada" - opowiada 31-latek - "nie chciałem tego w żadnym wypadku!". Więc wyruszył do Turcji i dalej do Niemiec, gdzie wylądował we Frankfurcie.
Nie chciał wiecznie żyć z pomocy obcych. W instytucie przy Carthausplatz uczył się intensywnie niemieckiego i postanowił, że stanie się samodzielny. Od dawna posiada status uchodźcy i od ponad roku żyje we własnym mieszkaniu. "Chcę tu robić to, czego się nauczyłem i w czym mam duże doświadczenie - chcę gotować." - mówi świadomie. W Oderturm dokładnie obok pustej lodziarni znalazł odpowiednie pomieszczenia. Dwa tygodnie temu podpisał umowę najmu. Obecnie lokal jest przebudowywany. Mahmoud zainwestuje ok. 24.000 Euro - kapitał własny i pieniądze od rodziny. Bank Inwestycyjny z Brandenburgii wspiera jego projekt 15.000 Euro ze środków na dotacje. Frankfurckie biuro Bollmann & Partner towarzyszy mu przy założeniu działalności gospodarczej.
Najpierw Mahmoud Al Eshat stworzy w swoim bistro "Al Jasmin" 3 miejsca pracy. Na co kładzie duży nacisk w swojej działalności? "Gotuję wszystko sam i wszystko jest świeże, musi mieć jakość". Już od 7:30 będzie można u niego zjeść śniadanie - arabskie, angielskie i kontynentalne. Od godziny 11:00 będzie bufet obiadowy, gdzie serwowane będą Manaisch (małe arabskie pizze), Falafele (kotleciki z ciecierzycy) oraz inne arabskie specjały, zupy i kebap ale i lasagne, makarony i kisz. Można będzie jeść do godziny 22:00
W Angli podpatrzył młody Syryjczyk "Teatime" - popołudniową herbatę z czymś pożywnym i słodkim. Zawsze w niedziele chce zapraszać rodziny między 11:00 a 16:00 tą na rodzinny brunch .
"Cieszę się bardzo na nowe zadanie i na wszystkich zadowolonych gości" - mówi Mahmoud Al Eshat.

 

Info,Foto: MOZ/Frank Groneberg

 


A co Ty o tym myślisz?

* Twój adres nie będzie nigdzie wyświetlany

anuluj odpowiadanie
Ostatnie komentarze
facebook

wykonanie: gardziejewski.pl

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką dotyczącą cookies. Zamknij